

Cudowne przeżycie ducha i serca. Dziękuję wszystkim, którzy tworzą ten koncert. Byłam na pierwszym koncercie i tak już zostało..
Dziękuję za świadectwo, za Całe to Boże dzieło za Tamarę, Budziaszka, Lidkę, Marcina i grono osób których nie jestem w stanie wymienić
DZIĘKUJĘ
Za wiarę, za NADZIEJĘ!
Za dźwięki za śpiewy
Za modlitwę
dziękuję!
Długo wyczekiwany dzień… przyszedł…
Dzięki Ci Panie za Ciało Twe i Krew…
Za ten deszcz Łaski…
Za Przyjaciół na scenie…
Za radośc bycia razem…
Za szczęsliwy powrót do domu…
Dzięki Ci Panie;)
ps. Obiecałam że wiecej już nie przyjade jak beda takie ulewy!! – ale to nie prawda;) napewno bede!!
jeste pod wrażeniem koncertu i w tym roku pojade gdysz należy sie jednoczyć zwlaszcza w takiej chwili gdy zagraża nam rozbiór polski. wielki podziw dla oranizatorów. ZPB
Zeszłoroczny koncert był cudowny…
Tegoroczny- nie do opisania…
Dziękuję Wam Kochani za ten cudowny Dar Wspólnej Modlitwy Przez Śpiew i Uwielbienie
Dla takich chwil jak ta warto żyć, czekać i mieć nadzieję…
Obyśmy nie zatracili tego Jednego Serca i Jednego Ducha w naszej Jednej Rodzinie
Kochani! Nie mam słów! Dziękuję bardzo za ten koncert, za wspólną modlitwę.
Jak cudownie być w Moskwie i modlić się razem z wami! Marzymy (z mężem) że będziemy na koncercie w 2010 roku na żywo!
Takie kochane twarze, taka piękna muzyka, piękne glosy i mocna wspólna modlitwa!
Moje pierwsze wrażenie już po koncercie było takie, że znowu trzeba będzie rok czekać…
Było wspaniale, chociaż też obawiałam się co będzie z koncertem, jak nie przestanie padać, grzmieć, ale wyszło słońce, chwała Panu
Cieszę się, że w jakiś niewielki sposób mogę w tym dziele uczestniczyć.
Wystarczył moment, aby życie nabrało pięknego blasku. Powrót do życia z Jezusem przyniósł nam radość i uczucie lekkości. Każdy dzień jest jaśniejszy, serducho bije szybciej i miłośniej. Cały czas się uśmiechamy, chcemy wszystkim opowiadać jak jest naszym sercom cudownie!
Tyle razy obiecywaliśmy sobie, że kiedyś będziemy na koncercie JSJD w Rzeszowie. Poprzednie uwielbienia znaliśmy z płyt DVD, zawsze napawały nas one siłą. W końcu udało nam się spełnić marzenia i stanęliśmy w tym roku pod sceną na koncercie.
To było jak sen, szczypaliśmy się, aby uwierzyć w to, że tam jesteśmy! Koncert był jedną, wielką euforią. Płakaliśmy, śmialiśmy się, tańczyliśmy i śpiewaliśmy – wszystko na raz! Taki potężny wulkan miłości stworzyli wszyscy obecni na koncercie, czuło się tyle radości i łask Bożych!
Zasypialiśmy śpiewając, śniliśmy śpiewając, budziliśmy się śpiewając…Obiecaliśmy sobie, że w następnym roku również będziemy na koncercie. Obiecaliśmy sobie, że będziemy starać się z całych sił czynić naszą codzienność równie piękną i wyjątkową jak chwile kiedy głośno wielbiliśmy Pana. Zaprosiliśmy Jezusa do naszego życia i żyjemy wiarą w to, że pozostanie ON z nami na zawsze…
DZIĘKUJEMY ZA KONCERT…DZIĘKUJEMY Z CAŁEGO SERCA!
Szkoda, że potrzeba takich koncertów, żeby niektórzy pisali “Jezu, dopiero teraz w Ciebie wierzę”
Szkoda, że tak późno – ale lepiej późno, niz wcale.
CHWAŁA PANU !!!