POMYSŁ
Historia tego koncertu zaczęła się w maju 1981 roku w Meksyku. Przebywałem tam na tourne z teatrem STU. [...] Weszliśmy w nocy do jednej z egzotycznych dla nas restauracji. Zaraz zwróciłem uwagę na to, że muzyka, która dobiegała do naszych uszu, nie miała nic wspólnego z tzw. muzyką knajpową. [...] Była to ludowa muzyka meksykańska. Żeby było jeszcze ciekawiej, to rozlegała się ona jednocześnie z kilku punktów restauracji. Zacząłem bliżej przyglądać się temu zjawisku i zauważyłem, że trzy- czteroosobowe orkiestry chodzą między stolikami, co jakiś czas ktoś ich zatrzymuje, wręcza banknot i zamawia utwór. Uzgadniają szybko tonację i ten zamawiający zaczyna śpiewać, a orkiestra mu akompaniuje.
Bardzo mocno odezwało się we mnie stare jazzowe porzekadło: „Jeśli chcesz posłuchać dobrej muzyki, to sobie zagraj sam”. Patrząc na rozanielone twarze tych śpiewaków, utwierdziłem się w przekonaniu, że człowiek może być szczęśliwy tylko wtedy, kiedy sam coś tworzy. Nasze smutne miny biorą się zapewne stąd, że dzięki szybkiemu rozwojowi cywilizacji technicznej coraz częściej stajemy się konsumentami kultury niż jej twórcami. [...]
Może to, co teraz powiem, nie wzbudzi entuzjazmu w środowisku artystycznym, ale ludzie sztuki uprawiają jeden z najbardziej służebnych zawodów. To od nas zależy, jak będzie nam się żyło na naszej planecie. Każdy, kto obcuje z moim produktem, powinien odkryć swój talent. Koncert mój tylko wtedy spełni swoje posłannictwo, kiedy ludzie wyjdą z niego lepsi. [...]
Tak powstał pomysł na koncert – marzenie mojego życia. Przez kilka lat, przy okazji spotkań w duszpasterstwach czy rekolekcji, opowiadałem o tym pozornie utopijnym marzeniu. Wszyscy z podziwem kiwali głowami, ale nikt nie podejmował się takiego zadania, aby to zorganizować. [...]
Wybrane fragmenty pochodzą z Dzienniczka perkusisty IV, Warszawa 2004
DLACZEGO W RZESZOWIE?
W marcu 2002 roku ks. Mariusz Mik, który pełni w diecezji rzeszowskiej obowiązki koordynatora ruchu Odnowy w Duchu Świętym, zaprosił mnie wraz z zespołem Hallelujah Country Band, aby wspólnie poprowadzić rekolekcje dla młodzieży z Centrum Kształcenia Ustawicznego w Rzeszowie. Opowiedziałem mu o swoim marzeniu. Ks. Mariusz również marzył o koncercie, w którym muzycy służą swym kunsztem publiczności i animują ją do wspólnego śpiewu i modlitwy [...]
Po roku zadzwonił do mnie z wiadomością, że moje i jego marzenia chyba się spełnią. Ks. Andrzej Cypryś, który pełni funkcję duszpasterza akademickiego zapalił się pomysłem na koncert, a Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie chętnie pomoże. Przyjechałem do Rzeszowa i spotkałem dwóch księży, którzy zwariowali podobnie jak ja. Koncert będzie się nazywał “Jednego Serca Jednego Ducha”.
Zaczęliśmy wszędzie opowiadać o idei tego koncertu. Ponieważ każdy człowiek jest w czymś najlepszy na świecie, możesz i ty odkryć swój talent. Człowiek może być szczęśliwy tylko wtedy, kiedy sam coś tworzy. Przyjdź i zaśpiewaj z nami najpiękniejsze przeboje muzyki chrześcijańskiej ostatnich lat. Będą pieśni dla starszych i młodzieży. Masz do dyspozycji najlepszą orkiestrę akompaniującą, jaką można zorganizować w tym kraju. Dla leniwych na wielkich telebimach będą wyświetlane teksty wszystkich pieśni. [...] Szukaliśmy miejsca na koncert. W marcu tego roku na osiedlu Baranówka, tuż przy Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania i przy parafii Podwyższenia Krzyża, gdzie pracują nasi księża, z inicjatywy prezydenta Rzeszowa urządzono przepiękny park z alejkami, krzewami, kwiatami, jakby specjalnie dla tego koncertu. [...]
Wybrane fragmenty pochodzą z Dzienniczka perkusisty IV, Warszawa 2004
TERMIN
Były różne pomysły, ale w końcu pan Andrzej Wiśniewski, który przygotowywał scenę i nagłośnienie na pierwszy koncert, zaproponował wieczór Uroczystości Bożego Ciała. Po rozważaniu przyjęliśmy ten termin.
Później było spotkanie u ks. biskupa Kazimierza Górnego. Chociaż dwaj moi organizatorzy zapewniali mnie o jego zgodzie, dla mnie to było za mało. Ja chciałem zobaczyć w oczach Biskupa zapał i otrzymać serdeczne błogosławieństwo.
ARTYŚCI
Do współpracy zaprosiłem najlepszy dzisiaj w Polsce zespół chrześcijański New Life Music. Marcin Pospieszalski – basista, a zarazem jeden z najwybitniejszych aranżerów – napisał aranżacje na orkiestrę symfoniczną i chóry. Zgłosiła się ponad setka śpiewających studentów. Filharmoników rzeszowskich chętnych zagrać zgłosiło się więcej niż potrzebowaliśmy. [...] Solowe partie zaśpiewają: Lidka Pospieszalska i Viola Brzezińska, a uwielbienie poprowadzi Piotr Płecha. [...]
Musieliśmy w jeden dzień opracować ponad dwugodzinny, trudny program, a co ważniejsze stworzyć ze stu pięćdziesięciu ludzi jeden dobrze rozumiejący się zespół. Próby odbyły się w sekcjach. Chór podzielony na cztery grupy, pracował pod batutą: Pawła Bębenka, Lidki Pospieszalskiej i Tamary Kasprzyk z zespołu Deus Meus, orkiestra osobno i sekcja osobno. Później zagraliśmy wszystko razem.
Muszę przyznać, że podczas mojej czterdziestoletniej pracy zawodowej nie spotkałem się z tak doskonałą organizacją. Każdy z nas miał przydzielonego asystenta, który reagował na każde mrugnięcie. Kucharz Piotruś cierpliwie czekał na hasło, kiedy może stawiać ziemniaki, aby były świeże. Właściwie to dyżurował przez całe dwie doby.
Wybrane fragmenty pochodzą z Dzienniczka perkusisty IV, Warszawa 2004







